Poseł aktywnie włączył się do debaty dotyczącej projektu łączenia placówek edukacyjnych w zespoły szkół w Zamościu. W swoim wystąpieniu poruszył problem obecnej bardzo złej sytuacji polskiej oświaty. Powołując się na materiał Ministerstwa Edukacji Narodowej w sprawie finansowania szkół ponadgimnazjalnych, gimnazjalnych i podstawowych na obszarach wiejskich w kontekście algorytmu podziału subwencji oświatowych, które w lutym br. przedłożone zostały do wiadomości członków sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformował radnych, że rząd wykazuje w nim stały wzrost środków przeznaczanych w ramach budżetu Państwa na funkcjonowanie oświaty. Jednocześnie podkreślił, że w w/w materiałach zarzucono około 300 samorządom niewykorzystanie subwencji oświatowej. W związku z powyższym zapytał, czy samorządowcy zgadzają się z w/w stanowiskiem rządu, które jak się wydaje przerzuca odpowiedzialność za masową już likwidację oświaty w Polsce na nieudolne samorządy.

      Poseł zauważył, że wg niego prawda jest zupełnie inna, tzn. problemy polskiej oświaty wynikają z zaniedbań strony rządowej. Dlatego wg posła niezrozumiałym i zdecydowanie szkodliwym jest fakt milczącego godzenia się przez samorządy na zmniejszenie środków przeznaczonych dla oświaty. W efekcie samorządy nie występując do rządu z wnioskami o zwiększenie wysokości części oświatowej subwencji ogólnej i dotacji celowych na zadania z zakresu oświaty i wychowania oraz edukacyjnej opieki wychowawczej, biorą na siebie odpowiedzialność za likwidację szkół. Gorsze kształcenie młodego pokolenia Polaków wynika więc z solidarności politycznej licznych na naszym terenie samorządowców …z PSL i PO z rządem, brakiem chęci podnoszenia tego tematu z obawy zaszkodzenia koalicji, złych rozwiązań systemowych , co jeszcze bardziej potęguje krytyczną sytuację, w jakiej znajduje się oświata.

    Odnosząc się do spraw dotyczących sytuacji placówek oświatowych w Zamościu, poseł zwrócił się z prośbą do władz samorządowych Miasta Zamość o pisemną odpowiedź na następujące zagadnienia:

  1. Jakie są zakładane oszczędności finansowe z tytułu połączenia szkół w zespoły?

  2. Jakie są podstawy prawne łączenia szkół w kontekście zapisów art. 62 pkt 5c ustawy z dnia 7 września 1990 roku? Ile jest klas sportowych w poszczególnych szkołach?

  3. Jakie były (czy w ogóle były o to pytane) stanowiska Rad Pedagogicznych, Rad Rodziców szkół, które mają zostać przekształcone w zespoły szkół oraz jakie były opinie Lubelskiego Kuratorium Oświaty w tym zakresie?

 

    W dalszej kolejności poseł poprosił o przekazanie informacji o wielkości zwolnień, które mogą wynikać z w/w działań, nauczycieli zatrudnionych na niepełny etat w szkołach podstawowych, które wynikają z wprowadzenia w/w działań.

    Ponadto poseł zwrócił się z prośbą o podanie wysokości przekazanej z budżetu Państwa na 2011r. oświatowej subwencji ogólnej dla szkół z terenu Zamościa, z jednoczesnym podaniem wydatkowania tych środków na poszczególne zadania. Poprosił również o wykazanie przewidywanego wpływu kwoty w/w subwencji na rok 2012 i o odpowiedź, w jakim stopniu będzie ona wystarczająca dla pokrycia kosztów związanych z funkcjonowaniem placówek oświatowych.

     Na powyższej sesji poseł przypomniał radnym bardzo istotny dla rozwoju gospodarczego i turystycznego Zamościa i regionu problem budowy przystanku szynobusowego przy ulicy Peowiaków. Inwestycja ta … dla mieszkańców miasta, zdaniem posła wpłynęłaby pozytywnie na dostępność dla turystów obszaru Starego Miasta oraz stanowiłaby ważny element dla uruchomienia połączeń kolejowych z Hrubieszowem.

     Jako zwolennik powstania w/w przystanku szynobusowego, poseł zapytał, czy Prezydent Miasta Zamość w związku z zaistniałym sporem pomiędzy PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. reprezentowanym przez Zakład Linii Kolejowych w Lublinie (w/w Zakład wniósł sprawę przeciwko Miastu do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie) a Miastem Zamość dotyczącym statusu terenów kolejowych (zamkniętych) zapisanych w Planie Przestrzennego Zagospodarowania Przestrzennego Miasta oraz toczącą się społeczną dyskusją nad lokalizacją przystanku szynobusowego, zgodnie z prośbą Dyrekcji w/w Zakładu, w jakikolwiek sposób konsultował przedmiotowy problem z Radnymi Rady Miejskiej w Zamościu.

      Poseł poinformował, że na skutek postawy władz Miasta Zamość interwencja na rzecz realizacji inwestycji spełzła na niczym. Potwierdza to pismo z dnia 22 maja br. Dyrektora PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Zakład Linii Kolejowych w Lublinie mgra inż. Zygmunta Grzechulskiego. Wynika z niego, że z powodu sporu prawnego i wynikającego z tego faktu braku chęci współpracy ze strony samorządu Miasta Zamość - „tut. Zakład zarezerwowane środki na przedmiotowe przedsięwzięcie przeznaczył na inne cele”. W związku z tym poseł zadał pytanie, czy w przypadku ewentualnego negatywnego dla władz Miasta Zamość postanowienia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, nie będą one miały sobie nic do zarzucenia, iż kolejna inwestycja infrastrukturalna nie zostanie zrealizowana ze środków zewnętrznych.

     Poseł przypomniał również duże zasługi PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. względem rozwoju infrastruktury kolejowej na Zamojszczyźnie. Zakład Linii Kolejowych w Lublinie życzliwie traktując problemy infrastrukturalne Zamojszczyzny, m.in. wyremontował 10 km torów na linii Krasnystaw-Zamość oraz most kolejowy w Wólce Orłowskiej (gmina Izbica), co w znacznym stopniu przyczyniło się, wg posła, do uruchomienia połączeń szynobusowych z Lublinem.

 

Poniżej treść artykułu posła, który ukazał się na łamach lokalnej prasy.


                                                                          PO-PSL i schyłek publicznego doradztwa rolniczego

Przed trzema laty, w trakcie dożynek powiatowych organizowanych w OSW w Sitnie, podlegającym Lubelskiemu Ośrodkowi Doradztwa Rolniczego w
Końskowoli, radny wojewódzki PSL z Zamojszczyzny, reprezentujący Zarząd Sejmiku Wojewódzkiego - w odpowiedzi na moją krytykę wprowadzanych zmian prawa dotyczącego publicznego doradztwa rolniczego - zapewniał mnie, przemawiając do wszystkich zgromadzonych, że za rządów koalicji
Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego nic złego ośrodkom doradztwa rolniczego przytrafić się nie może. Szkoda, że słowa
te nie wytrzymały próby czasu. Szkoda, bo prężne państwowe doradztwo rolnicze to ogromna pomoc dla unowocześniających swoje gospodarstwa
rolników, zwłaszcza dziś, kiedy ponadto pozyskuje się środki z funduszy europejskich.

                                                                                        Pierwszy rozbiór ODR
Pierwszy zamach na działalność ośrodków doradztwa rolniczego został przypuszczony zaledwie nieco ponad rok, po objęciu władzy przez PO-PSL.
Decyzją koalicjantów ustawowo przekazano publiczne doradztwo rolnicze samorządom wojewódzkim, bez jednoczesnego zapewnienia im odpowiedniego finansowania. W skutek tego, także Lubelski Ośrodek Doradztwa Rolniczego popadł w poważne kłopoty finansowe, co doprowadziło do redukcji zatrudnienia i zmian organizacyjnych – likwidacja formalnych oddziałów w
byłych województwach i utworzenia w ich miejsce Ośrodków
Szkoleniowo-Wystawienniczych.Jako parlamentarzysta wraz z moim Klubem Parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości byłem przeciwny tej ustawie, która tak naprawdę zepchnęła państwowe doradztwo poza państwową (także finansową) opiekę. Oprócz sprzeciwu PiS wobec w/w rozwiązania, które zostało zakwestionowane, również w ekspertyzach Biura Analiz Sejmowych, podejmowaliśmy inne działania mające na celu wsparcie ośrodków doradztwa rolniczego, w tym LODR w Końskowoli: a) w budżecie Państwa na rok 2009 proponowaliśmy zwiększenie dotacji i subwencji na rzecz wojewódzkich ośrodków doradztwa rolniczego o kwotę 35 mln zł –poprawka odrzucona głosami koalicji PO-PSL; b) w budżecie Państwa na rok 2010
proponowaliśmy zwiększenie w/w dotacji i subwencji o kwotę 16 mln zł – poprawka odrzucona głosami koalicji PO-PSL c) w budżecie na rok 2012
proponowaliśmy zwiększenie dotacji i subwencji na rzecz wojewódzkich ośrodków doradztwa rolniczego o kwotę 30 mln zł – poprawka odrzucona
głosami koalicji PO-PSL. Ponadto problemy ośrodków doradztwa rolniczego były przedmiotem wielu interpelacji posłów PiS, w tym również moich
(m.in nr 3442 z dn. 30.05.2008 i ponowna z 27.07.2008, nr 5837 z dn. 17.10.2008r) oraz zapytań w trakcie pracy parlamentarnej. Niestety,
wykazywane wtedy liczne problemy rodzące negatywne skutki finansowe dla doradztwa nie były zauważane przez Ministra Rolnictwa i koalicję
rządową. W efekcie spowodowało to drastyczne pogłębianie się kryzysu finansowego doradztwa rolniczego, niekiedy potęgowanego działaniami

dyrekcji poszczególnych ODR-ów i brakiem zainteresowania jego problemami ze strony niektórych Sejmików Wojewódzkich. Na Lubelszczyźnie Dyrektor LODR w Końskowoli ze spokojem pisze, że od 01.08.2009r nie otrzymywał od Zarządu Województwa żadnych środków finansowych i nie zwracał się do w/w podmiotu z wnioskami o zwiększenie spadającej przecież kwoty dotacji ( 2008r - 14912 tyś zł, w 2011r- już tylko 13080 tyś zł ) ze względu na obowiązujące przepisy. Spokój jednak zakłócał coraz wyraźniejszy obraz smutnej rzeczywistości. Jest ona ukazywana na Lubelszczyźnie np. w pismach trzech działających w LODR związków zawodowych do Marszałka Województwa Lubelskiego, w których związkowcy podważają działania działania restrukturyzacyjne dyrekcji i jednocześnie prawidłowość gospodarki środkami finansowymi. Zdeterminowani planami, jak piszą już czwartejrestrukturyzacji LODR, czekają odpowiedzi na postawione pytania, które są ważne tak dla doradców jak i potrzebujących - zgodnie z zaleceniami KE - wzmocnionego systemu doradztwa w nowej perspektywie WPR, polskich rolników.

                                                                               Drugi rozbiór ODR
Szkoda, że dopiero teraz dawni koalicyjni autorzy feralnego pomysłu ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku ze zmianami w organizacji i
podziale zadań administracji publicznej w województwie (druk nr 1073- 2008r), niejako przyznając się do błędu, w dniu 3 lutego br. złożyli w
Sejmie projekt ustawy o zmianie ustawy o jednostkach doradztwa rolniczego (druk nr 297- 2012 r.). W przekonaniu wielu członków sejmowej
Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi dyskutowany projekt jest niedopracowany i nie służy doradztwu, bowiem czyni go podległym wyłącznie Zarządowi
Województwa, ograniczając przez to rolę kontrolną radnych Sejmiku Wojewódzkiego w nadzorze nad ośrodkami doradztwa rolniczego. Jedyna
interesująca cecha tego projektu, dająca podstawę do dalszej merytorycznej pracy nad jego tekstem, to propozycja wprowadzenia
możliwości otrzymywania przez wojewódzkie ośrodki doradztwa rolniczego dotacji z budżetów jednostek samorządu terytorialnego na wykonywanie
zadań z zakresu doradztwa rolniczego, w tym na wynagrodzenia dla pracowników, utrzymanie ośrodka oraz wydatki inwestycyjne. Cecha
istotna, chociaż po raz kolejny przerzucająca obowiązki finansowe państwa w ważnym temacie na coraz słabsze pod względem finansowym
samorządy. Dlaczego rządząca koalicja, tak długo zwlekała z zaproponowaniem takiego rozwiązania? Tymczasem znawcy tematu
przypominają, że podstawową przyczyną upadku i w efekcie prywatyzacji publicznego doradztwa rolniczego w większości krajów europejskich był
spadek wydatków budżetu na doradztwo w ostatnich latach.

                                                                                    Droga do upadku
Błędy koalicjantów,ale i błędy zarządzających ośrodkami doradztwa rolniczego, prowadzą do ich powolnego upadku. I nic nie znaczą społecznie podnoszone protesty wobec planów likwidacji i sprzedaży OSW w Grabanowie, Sitnie i Rejowcu (Stanowisko Walnego Zgromadzenia IV kadencji LIR z dn. 07.05.2012r) oraz likwidacji OSW w Sitnie(Oświadczenie z dn. 16.02.2012r Rady Gminy Sitno). Świadczy o tym
decyzja Sejmiku Województwa, podjęta na wniosek władz LODR w Końskowoli, o likwidacji Ośrodków Szkoleniowo-Wystawienniczych – w wyniku zmian w Regulaminie LODR. Nas szczególnie boli decyzja o likwidacji OSW w Sitnie, placówki z licznymi tradycjami i zasługami dla zamojskiego
rolnictwa (wliczając czasy jej całkowitej odrębności, jak i czasy, kiedy była oddziałem LODR). Likwidacja ta może pociągnąć za sobą zapewne także
znaczną redukcję zatrudnienia.Osłabiające potencjał doradztwa rolniczego, propozycje zmian struktury organizacyjnej LODR były przedmiotem obrad radnych Sejmiku Województwa Lubelskiego podczas sesji Sejmiku Województwa w dniu 25 czerwca br. Uczestniczyłem w tej sesji właśnie po to, by wykazać koalicjantom z PO i PSL ich błędy, a niekiedy także indolencję, które prowadzą do degradacji publicznego doradztwa rolniczego. Zadałem pytania, na które oczekuję pisemnej odpowiedzi władz województwa, m. in. o to jak samorząd wojewódzki ocenia popierany - przez tą samą koalicję w Sejmie - projekt ustawy o zmianie ustawy o jednostkach doradztwa rolniczego, nakładający na samorządy obowiązek znacznego dofinansowania ze środków własnych? Czy samorząd wojewódzki wobec omawianych obecnie zmian do strategii rozwoju województwa lubelskiego, która w zdecydowanie zbyt małym stopniu zauważa potrzeby sektora rolnego i mieszkańców wsi, zamierza wyasygnować środki na działalność LODR ? Jeżeli tak to w jakiej wysokości? Swój sprzeciw wobec działań dyrekcji LODR, wywodzącej się z PSL, wyraził także Klub Radnych PiS Sejmiku Województwa Lubelskiego. Radni sprzeciwili się zarówno proponowanej reorganizacji, jak i planom sprzedaży majątku OSW.Głos przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości nie został jednak wysłuchany przez większość radnych należących do koalicyjnego PO-PSL. Cóż, wypada tylko mieć nadzieję, że rolnicy, mieszkańcy kraju zainteresowani rozwojem polskiego rolnictwa podejmują trud merytorycznej analizy i krytycznej oceny działalności tych, którzy mienią się reprezentantami interesów wsi w polskim sejmie i samorządzie.

                                                                                                                     Sławomir Zawiślak
                                                                                                                     Poseł na Sejm RP

 

 

 

 

 

Najnowsza galeria

Linki

sejmrp

pis

kppis

luw

uml

mypis solidarnosc

ruch-spol-kaczynski

Solidarni2010